{"id":6162,"date":"2006-06-21T15:25:00","date_gmt":"2006-06-21T15:25:00","guid":{"rendered":"http:\/\/www.gamesfanatic.pl\/?p=6162"},"modified":"2017-12-21T18:01:29","modified_gmt":"2017-12-21T17:01:29","slug":"marco-polo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/2006\/06\/21\/marco-polo\/","title":{"rendered":"Marco Polo"},"content":{"rendered":"<p>W 1271 roku m\u0142ody Marco Polo wybra\u0142 si\u0119 z ojcem i wujem na wypraw\u0119 do mongolskiego Wielkiego Chana. Razem z innymi \u015bmia\u0142kami wyruszymy ich \u015bladami startuj\u0105c w portowym mie\u015bcie Hormus, po drodze mijaj\u0105c oaz\u0119 Kantshou, by wreszcie dotrze\u0107 do Daidu (czyli dzisiejszego Pekinu). Tam ju\u017c nas czeka s\u0142awa, pi\u0119kne kobiety, a przede wszystkim \u015bwietne interesy. Jednak musimy si\u0119 spieszy\u0107, poniewa\u017c nie jeste\u015bmy jedynymi przedsi\u0119biorczymi lud\u017ami na tym \u0142ez padole. Konkurencja nie \u015bpi, konkurencja knuje jakby tu nam sprz\u0105tn\u0105\u0107 sprzed nosa skrzynie z\u0142ota\u2026 A mie\u0107 skrzyni\u0119 i nie mie\u0107 skrzyni to s\u0105 ju\u017c razem dwie skrzynie, prawda?<!--more--><\/p>\n<p>Reinera Knizia chyba nie trzeba przedstawia\u0107 \u017cadnemu fanowi plansz\u00f3wek. Autor takich hit\u00f3w jak Tygrys i Eufrat, Zaginione Miasta czy Przez Pustyni\u0119 jaki\u015b czas temu porzuci\u0142 tworzenie gier dla starych wyjadaczy i zaj\u0105\u0142 si\u0119 wymy\u015blaniem plansz\u00f3wek rodzinnych. Marco Polo jest w\u0142a\u015bnie takim produktem.<\/p>\n<p><strong>Co w pude\u0142ku?<\/strong><\/p>\n<p>Pude\u0142ko jest typowe dla Ravensburgera &#8211; dosy\u0107 spore, cho\u0107 niskie, z grubej tektury z charakterystycznym, niebieskim rogiem. Wida\u0107, \u017ce mo\u017ce nam d\u0142ugo s\u0142u\u017cy\u0107 bez ryzyka pogi\u0119cia czy \u0142atwych przetar\u0107. W \u015brodku znajdziemy m.in. plansz\u0119 przedstawiaj\u0105c\u0105 szlak biegn\u0105cy przez gor\u0105ce piaski pustyni oraz step azjatycki, pi\u0119\u0107 du\u017cych (znacznie wi\u0119kszych ni\u017c w Przez Pustyni\u0119) kolorowych wielb\u0142\u0105d\u00f3w, plastikowe skrzynie ze z\u0142otem oraz karty. Te ostatnie przedstawiaj\u0105 albo przewodnik\u00f3w karawan, albo jeden z czterech towar\u00f3w, kt\u00f3rymi b\u0119dziemy p\u0142aci\u0107 za poruszanie si\u0119 przez pustyni\u0119 (dziwne, nie?). Ca\u0142o\u015b\u0107 sprawia mi\u0142e wra\u017cenie. Po otwarciu pude\u0142ka mia\u0142em tak\u0105 my\u015bl: ot, Ravensburger\u2026 Nie rzuca na kolana, ale cieszy oko. Plansza jest wytrzyma\u0142a, karty klasycznej wielko\u015bci i grubo\u015bci, rysunki sympatyczne &#8211; po prostu owoce, sukno czy pan z wielb\u0142\u0105dem. W\u0142a\u015bnie, wielb\u0142\u0105dy &#8211; s\u0105 bardzo \u0142adne, ci\u0119\u017ckie, w stonowanych kolorach &#8211; zdecydowanie najmocniejszy punkt strony edycyjnej Marco Polo. Po prostu profesjonalne wydanie.<\/p>\n<p><strong>Ale o co chodzi?<\/strong><\/p>\n<p>Ano, chodzi o to, \u017ceby zgarnia\u0107 z\u0142oto. Wygrywa nie ten, kto dotrze pierwszy do celu, ale ten kto zdob\u0119dzie w podr\u00f3\u017cy najwi\u0119cej skrzy\u0144 pe\u0142nych skarb\u00f3w. Plansza przedstawia tor, po kt\u00f3rym b\u0119d\u0105 si\u0119 porusza\u0107 gracze. Je\u017celi marzyli\u015bcie o tu\u0142aniu si\u0119 po pustyni od oazy do oazy &#8211; zapomnijcie. Jest jedna droga, kt\u00f3r\u0105 wszyscy musz\u0105 przej\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Zasady s\u0105 bardzo proste. Gracz w swojej turze mo\u017ce przeby\u0107 dowoln\u0105 ilo\u015b\u0107 p\u00f3l (p\u00f3ki starczy mu kart na op\u0142aty) lub spasowa\u0107. Na koniec ci\u0105gnie jedn\u0105 kart\u0119: albo losow\u0105, albo jedn\u0105 z pi\u0119ciu odkrytych (mechanizm bardzo podobny do Ticket to Ride). Na ka\u017cdym polu znajduj\u0105 si\u0119 symbole okre\u015blaj\u0105ce koszt przebycia. Mog\u0105 to by\u0107 np.: dwie karty tego samego rodzaju (olej, owoc, przyprawa, jedwab), pi\u0119\u0107 kart w r\u00f3\u017cnych kolorach czy trzy karty przewodnik\u00f3w karawany. Symbole s\u0105 dosy\u0107 klarowne i gracze szybko orientuj\u0105 si\u0119, jakie karty s\u0105 im potrzebne. Ale uwaga: na jednym polu mo\u017ce znajdowa\u0107 si\u0119 tylko jeden wielb\u0142\u0105d (pionek). Zabawa polega na tym, \u017ce je\u017celi przeskoczymy nad kim\u015b, nie musimy p\u0142aci\u0107 za pole, na kt\u00f3rym on\/ona stoi. Tak wi\u0119c pozycja lidera raczej nie jest po\u017c\u0105dana.<\/p>\n<p>\u017beby zapobiec sytuacji przestoj\u00f3w, kiedy nikt nie chce wychodzi\u0107 na prowadzenie, a wszyscy zbieraj\u0105 karty, wprowadzono kilka przyn\u0119t. Jedna to skrzynie po prostu le\u017c\u0105ce na niekt\u00f3rych polach. Ten kto pierwszy na nie wejdzie, zgarnia z\u0142oto. Druga to &#8220;przeliczenia&#8221;. Ten kto pierwszy osi\u0105gnie p\u00f3\u0142metek lub met\u0119 dostaje pewn\u0105 ilo\u015b\u0107 z\u0142ota, pozostali, w zale\u017cno\u015bci od tego jak daleko zostali w tyle, dostaj\u0105 coraz mniej lub wcale. Gra si\u0119 ko\u0144czy, gdy jeden z graczy osi\u0105gnie ostatnie pole.<\/p>\n<p><strong>Jak to dzia\u0142a?<\/strong><\/p>\n<p>Odpowied\u017a na to pytanie, niestety, nie jest jednoznaczna. Jak mawiaj\u0105 psychologowie: to zale\u017cy\u2026 Ot\u00f3\u017c, to zale\u017cy od tego z kim gramy i czego si\u0119 spodziewamy. Na pocz\u0105tku mojej przygody z t\u0105 gr\u0105 pope\u0142ni\u0142em b\u0142\u0105d i podszed\u0142em do niej powa\u017cnie &#8211; przecie\u017c to Knizia! Siedzieli\u015bmy w sze\u015b\u0107 os\u00f3b nad plansz\u0105 i liczyli\u015bmy karty. Ka\u017cdy sta\u0142 w miejscu swoim wielb\u0142\u0105dem i tylko zbiera\u0142 kolejne potrzebne zasoby. D\u0142onie okazywa\u0142y si\u0119 za ma\u0142e na utrzymanie ogromnej ilo\u015bci kart, a usta bezwiednie otwiera\u0142y si\u0119 w ziewaniu. Z wielkim trudem uda\u0142o nam si\u0119 sko\u0144czy\u0107 &#8211; po prostu by\u0142o strasznie nudno! Kolekcjonowanie kart potrafi\u0142o trwa\u0107 kilkana\u015bcie minut, potem nagle kto\u015b rusza\u0142 z kopyta odskakuj\u0105c na wiele p\u00f3l. I nic na to nie pomaga\u0142y wspomniane mechanizmy. Po prostu, je\u017celi gracz b\u0119dzie szed\u0142 pole za polem, to pozostali korzystaj\u0105. Najlepsz\u0105 strategi\u0105 wydaje si\u0119 wi\u0119c czekanie na tak\u0105 ilo\u015b\u0107 kart, \u017ceby doskoczy\u0107 od razu do premiowanych p\u00f3l. Ten kto b\u0119dzie mia\u0142 najwi\u0119cej szcz\u0119\u015bcia w dobieraniu towar\u00f3w, ten wygra. Pora\u017cka.<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie po jakim\u015b czasie spr\u00f3bowa\u0142em pogra\u0107 w bardziej lu\u017any spos\u00f3b, pami\u0119taj\u0105c, \u017ce to jest gra rodzinna. I spotka\u0142a mnie mi\u0142a niespodzianka. By\u0142o bardzo sympatycznie, wielb\u0142\u0105dy skaka\u0142y sobie niczym kr\u00f3liczki, kto m\u00f3g\u0142 dopada\u0142 skrzynie ze z\u0142otem, walka by\u0142a wyr\u00f3wnana. Jako spokojna gra towarzyska Marco Polo si\u0119 naprawd\u0119 sprawdza! Co wi\u0119cej, jest tak intuicyjna, \u017ce z pewnymi forami mo\u017cna gra\u0107 nawet z ma\u0142ymi dzie\u0107mi. To jest zdecydowanie ulubiona gra mojej czteroletniej c\u00f3reczki. Co prawda ci\u0105gle uwa\u017ca przewodnik\u00f3w karawany za duchy, ale zasady rozumie i \u015bwietnie si\u0119 bawimy.<\/p>\n<p>W instrukcji znajdziemy te\u017c wariant dla dw\u00f3ch os\u00f3b. Ka\u017cdy z graczy dostaje dwa pionki i w swojej turze decyduje, kt\u00f3rym si\u0119 poruszy. Wariant nie\u017ale si\u0119 sprawdza, daje wr\u0119cz wi\u0119cej mo\u017cliwo\u015bci ni\u017c rozgrywka w wi\u0119cej os\u00f3b. Naprawd\u0119 udana wersja dwuosobowa! (ca\u0142y czas pami\u0119taj\u0105c o nie traktowaniu rozgrywki zbyt powa\u017cnie).<br \/>\nWobec Reinera K. cz\u0119sto jest wysuwany zarzut, \u017ce jego gry s\u0105 zbyt abstrakcyjne i &#8220;matematyczne&#8221;. Podobnie jest z Marco Polo. Co ma do tego wszystkiego s\u0142awny podr\u00f3\u017cnik? &#8211; tylko podpisy na polach. Wydaje mi si\u0119, \u017ce znacznie celniejsz\u0105 nazw\u0105 by\u0142oby Przez Pustyni\u0119 &#8211; niestety zosta\u0142a ju\u017c zaj\u0119ta. Za to Marco Polo zdecydowanie nie jest &#8220;matematyczne&#8221; , tzn. wymagaj\u0105ce szacowania wielu czynnik\u00f3w i zale\u017cno\u015bci mi\u0119dzy nimi. Ma zgrabne, eleganckie zasady (cho\u0107by przeliczenia czy mechanizm keczupu &#8211; &#8220;catch up&#8221; &#8211; gracze mog\u0105 p\u0142aci\u0107 z\u0142otem za doganianie lidera), ale nie wymaga szczeg\u00f3lnego skupienia czy wysokich mo\u017cliwo\u015bci intelektualnych. Sprawdza si\u0119 dobrze w rodzinnym gronie, znacznie gorzej w towarzystwie nastawionych na rywalizacj\u0119 znajomych.<br \/>\nWiele os\u00f3b na BoardGameGeeku klnie na t\u0105 gr\u0119 i wylicza jej wady. Moim zdaniem, nies\u0142usznie. To jest dobra gra, tylko trzeba pami\u0119ta\u0107, \u017ceby nie podchodzi\u0107 do niej zbyt ambicjonalnie. Dla mnie plansz\u00f3wka na czw\u00f3rk\u0119 z minusem &#8211; mo\u017cna mie\u0107, ale da si\u0119 \u017cy\u0107 bez niej.<\/p>\n<p><strong>Zalety:<\/strong><\/p>\n<p>proste, eleganckie zasady &#8220;dla ka\u017cdego&#8221;<br \/>\n\u0142adne wydanie za dobr\u0105 cen\u0119<br \/>\npolska wersja j\u0119zykowa<br \/>\n<strong>Wady:<\/strong><\/p>\n<p>&#8220;zacinanie si\u0119&#8221; &#8211; przestoje potrafi\u0105 trwa\u0107 bardzo d\u0142ugo<br \/>\nbardzo odleg\u0142y tytu\u0142 od tre\u015bci<\/p>\n<p class=\"gppl\">Ten artyku\u0142 zosta\u0142 pierwotnie opublikowany w serwisie <a href=\"http:\/\/www.gamesfanatic.pl\/\">Gry-Planszowe.pl<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W 1271 roku m\u0142ody Marco Polo wybra\u0142 si\u0119 z ojcem i wujem na wypraw\u0119 do mongolskiego Wielkiego Chana. Razem z innymi \u015bmia\u0142kami wyruszymy ich \u015bladami startuj\u0105c w portowym mie\u015bcie Hormus, po drodze mijaj\u0105c oaz\u0119 Kantshou, by wreszcie dotrze\u0107 do Daidu (czyli dzisiejszego Pekinu). Tam ju\u017c nas czeka s\u0142awa, pi\u0119kne kobiety, a przede wszystkim \u015bwietne interesy. &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":814,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"cybocfi_hide_featured_image":"","footnotes":""},"categories":[],"tags":[],"post_folder":[],"class_list":["post-6162","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6162","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/users\/814"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6162"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6162\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6162"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6162"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6162"},{"taxonomy":"post_folder","embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/post_folder?post=6162"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}