{"id":785360,"date":"2018-02-16T18:00:01","date_gmt":"2018-02-16T17:00:01","guid":{"rendered":"http:\/\/www.gamesfanatic.pl\/?p=785360"},"modified":"2021-12-08T22:42:38","modified_gmt":"2021-12-08T21:42:38","slug":"zaginiony-artefakt-odslona-czwarta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/2018\/02\/16\/zaginiony-artefakt-odslona-czwarta\/","title":{"rendered":"Zaginiony artefakt &#8211; ods\u0142ona czwarta."},"content":{"rendered":"<p>Mg\u0142a. \u015awiat\u0142o ledwo s\u0105czy\u0142o si\u0119 przez mleczno-bia\u0142\u0105 zawiesin\u0119. Tylko w \u015brodku nikt tego nie widzia\u0142. Nikt z krz\u0105taj\u0105cych si\u0119 w cudownym przybytku. <!--more-->Jad\u0142odajni. Nowoczesnej i ciep\u0142ej. Atmosfera w pracy by\u0142a \u015bwietna. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 stanowi\u0142a frytura. Tak do 80%. Pozosta\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 to para wodna, azot i nieco tlenu. Akurat tyle by da\u0142o si\u0119 oddycha\u0107. Kolejna posta\u0107 schyla\u0142a si\u0119 do piecyka konwekcyjnego, wyci\u0105ga\u0142a podgrzewane \u017carcie, by nowy cie\u0144 wrzuci\u0142 bu\u0142\u0119 z tacki.<\/p>\n<p>&#8211; Na choler\u0119 mi to by\u0142o?<\/p>\n<p>M\u0142ody ch\u0142opak przerzuci\u0142 frytki z koszyka do kartonowego pojemniczka. Posoli\u0142. Odstawi\u0142 obok. Zanurzy\u0142 kolejn\u0105 parti\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Makabra. Szlag by to&#8230; jego ma\u0107.<\/p>\n<p>Kropelka t\u0142uszczu prysn\u0119\u0142a mu na d\u0142o\u0144.<\/p>\n<p>S\u0142odki opar akroleiny przeszywa\u0142 powietrze, ws\u0105czaj\u0105c si\u0119 w ubrania.<\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze raz i wylecisz. Pami\u0119taj! &#8211; sykn\u0105\u0142 do ucha szef zmiany &#8211; D\u017cery! &#8211; doda\u0142 z pogard\u0105 i wskaza\u0142 znacz\u0105co gestem d\u0142oni swoje oczy, na niego, na swoje oczy, na niego. Jak w filmie.<\/p>\n<p>&#8211; Z lat siedemdziesi\u0105tych, po lsd. &#8211; przesz\u0142o przez my\u015bl ch\u0142opakowi. &#8211; D\u017cery&#8230; nikt tak do mnie nie m\u00f3wi\u0142 wcze\u015bniej. Durnie. Jak Juliusz w g\u0142owie tego cz\u0142owieka prze-ewoluowa\u0142 w D\u017cerego? Lepiej nie wiedzie\u0107.<\/p>\n<p>Dwa tygodnie wcze\u015bniej D\u017cery, wtedy jeszcze Julek, wraca\u0142 do domu. Spojrza\u0142 na witryn\u0119. Wspania\u0142a atmosfera w pracy. Tego mu by\u0142o brak &#8211; ODMIANY. Nie to, \u017ceby dotychczasowe zaj\u0119cie by\u0142o nudno. Co to, to nie. To pewnie efekt wypalenia. Ile mo\u017cna siedzie\u0107 w labie i robi\u0107 rzeczy-kt\u00f3re-nie-wychodz\u0105, albo rzeczy-kt\u00f3rych-nie-da-si\u0119-zbada\u0107-do-ko\u0144ca-znanymi-metodami? Tak, to pojedyncze wyrazy, tylko nieco z\u0142o\u017cone.<\/p>\n<p>Mo\u017ce to chwilowe znu\u017cenie, mo\u017ce efekt wypalenia? Grunt, \u017ce Julek po kolejnym sykni\u0119ciu i wymamrotaniu serii przekle\u0144stw, zosta\u0142 wys\u0142any do piwnicy po pieczarki. Min\u0105\u0142 migaj\u0105cy neon z radosnym mimem, zatrzyma\u0142 si\u0119&#8230; i wr\u00f3ci\u0142 po klucze. Wybieraj\u0105c klucz o ma\u0142o nie zderzy\u0142 si\u0119 z jednym z szacownych go\u015bci. W odpowiedzi na sapi\u0105cy, trudno do okre\u015blenia wyraz oburzenia uprzejmie przeprosi\u0142 i wyci\u0105gn\u0105\u0142 odpowiedni klucz.<\/p>\n<p>Zazgrzyta\u0142 zamek i worek z ziemniakami zala\u0142a bia\u0142a po\u015bwiata lampki ledowej. Ch\u0142opak zdrepta\u0142 po schodach wydaj\u0105c przy tym charakterystyczne rytmiczne tup-tup tup-tup. Jednak kiedy przesuwa\u0142 si\u0119 wzd\u0142u\u017c wys\u0142u\u017conej barierki poczu\u0142 g\u0142\u00f3d. Nie jaki\u015b-tam zwyk\u0142y g\u0142\u00f3d codzienny. Ten by\u0142 inny &#8211; pierwotny i drapie\u017cny. Mia\u0142 w sobie co\u015b z po\u017c\u0105dania s\u0142odyczy i kwa\u015bno\u015bci, cudownych przypraw i chamskiej bajaderki-kulki, delikatnego ratatuj i kark\u00f3w z grilla jednocze\u015bnie. A\u017c \u015blinka cieknie&#8230; a\u017c&#8230;<\/p>\n<p>W nast\u0119pnej scenie, w kuluarach, widzimy go. Siedzi i u\u015bmiecha si\u0119 do nas. Pod twarz\u0105 wisi mu belka z napisem: Juliusz, lat 29, nie spodziewa\u0142 si\u0119 tego co si\u0119 w\u0142a\u015bnie stanie.<\/p>\n<p>&#8211; Gdybym prowadzi\u0142 pami\u0119tnik, zapisa\u0142bym w nim, \u017ce nie spodziewa\u0142em si\u0119 tego w og\u00f3le. &#8211; cedzi przez z\u0119by, z fa\u0142szywym zaskoczeniem. Nie umie k\u0142ama\u0107.<\/p>\n<p>To wszystko dzieje si\u0119 jednocze\u015bnie w jego g\u0142owie, kiedy schyla si\u0119 po worek ziemniak\u00f3w, zarzuca na plecy. Worek uderza o \u015bcian\u0119. S\u0142ycha\u0107 g\u0142uche pukni\u0119cie. Julek zrobi\u0142 krok. Potem drugie. Kolejny krok w stron\u0119 schod\u00f3w. Trzecie i czwarte i pi\u0105te. Zatrzyma\u0142 si\u0119. Narastaj\u0105cy turkot jakby kto\u015b z drugiej strony \u015bciany \u0142omota\u0142 o ni\u0105 ki\u015bciami ziemniak\u00f3w. Dziko i nami\u0119tnie, jakby spodoba\u0142 mu si\u0119 ten d\u017awi\u0119k. To niespecjalnie normalne. Na takie sytuacje ludzki organizm reaguje w jeden spos\u00f3b. No. Mo\u017ce dwa. Niekt\u00f3rzy staj\u0105 jak wryci, inni biegn\u0105.<\/p>\n<p>Julek rzuci\u0142 si\u0119 w stron\u0119 schod\u00f3w. Jego bieg ugrz\u0119z\u0142 jednak z zapadaj\u0105cej si\u0119 pod nim pod\u0142odze. Jako\u015b dziwnie mi\u0119kkiej. Jakby paj\u0119czyna przepu\u015bci\u0142a przez siebie posadzk\u0119, chwytaj\u0105c ch\u0142opaka w delikatn\u0105 sie\u0107 i opuszczaj\u0105c do pomieszczenia ni\u017cej. Gdyby Julek skupi\u0142 si\u0119 w tym momencie na czym\u015b poza w\u0142asnym wielkim i kosmatym przera\u017ceniem, us\u0142ysza\u0142by muzyk\u0119. Melodia pojawia si\u0119 zawsze, jednak nie wszyscy j\u0105 s\u0142ysz\u0105. Fiu-fiu-fiu-fiu fiu-fiu. Fiu-fiu-fiu-fiu fi-fu. A potem znika.<\/p>\n<p>&#8211; Ciemno\u015b\u0107. Niezupe\u0142na, bo lampka przy wej\u015bciu do piwnicy ma du\u017c\u0105 moc. Bicie serca i przyspieszony oddech. Wszystkie ko\u015bci ca\u0142e. Krzyk uwi\u0119ziony w gardle powoli je rozkurcza. Rozgl\u0105dam si\u0119. Pomieszczenie znajduje si\u0119 jakie\u015b 4-5 metr\u00f3w poni\u017cej pod\u0142ogi piwnicy. Trzy, mo\u017ce cztery metry szeroko\u015bci i tyle\u017c d\u0142ugo\u015bci. Jest tu nawet posadzka. Tajemnicza paj\u0119czyna wplot\u0142a si\u0119 w ni\u0105 i znikn\u0119\u0142a. Dziwne. Nic tu&#8230; o. Na \u015bcianie, jakby niezgrabnym paluchem wyrysowane s\u0105 jakie\u015b bohomazy. Dzieci\u0119ce? Facet w kapeluszu z ogromnym rondem rozmawia z psem? Chwila. Po\u015bwiec\u0119 latark\u0105 z telefonu.<\/p>\n<p>Rozb\u0142ys\u0142o \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p>Rysunek przedstawia\u0142 wyro\u015bni\u0119tego jegomo\u015bcia, co\u015b na kszta\u0142t ludzika z \u017co\u0142\u0119dzi, w kapeluszu przypominaj\u0105cym sombrero. Mierzy\u0142o do niego trzech muszkieter\u00f3w zbudowanych z patyk\u00f3w i kasztan\u00f3w. Trudno by\u0142o rozezna\u0107. Dzieci\u0119cy bohomaz. Dziwnie intensywnie jasny w tych ciemno\u015bciach, bia\u0142y bohomaz. Juliusz rozejrza\u0142 si\u0119 dooko\u0142a. Wzi\u0105\u0142 kilka g\u0142\u0119bokich wdech\u00f3w. Adrenalina powoli przestawa\u0142a szumie\u0107 w \u017cy\u0142ach. Dziwny wszechobecny zapach powoli dociera\u0142 do jego umys\u0142u. Ws\u0105cza\u0142 si\u0119 w nos. Krzycza\u0142 i \u0142omota\u0142 w receptory w\u0119chowe.<\/p>\n<p>&#8211; Pieczarki? &#8211; wymamrota\u0142 oszo\u0142omiony &#8211; Grzybnia?<\/p>\n<p>Krok do przodu. Szurni\u0119cie. Szukanie nog\u0105 pewnego gruntu. D\u017awi\u0119k turlaj\u0105cej si\u0119 porcelany?<\/p>\n<p>&#8211; Jak w dobrej przygod\u00f3wce, pixel hunting &#8211; zakpi\u0142 chowaj\u0105c przedmiot do kieszeni fartucha. Obmaca\u0142 \u015bciany. Opar\u0142 \u015bci\u015bni\u0119te pi\u0119\u015bci na biodra.<\/p>\n<p>&#8211; I jak ja mam st\u0105d wyle\u017a\u0107?<\/p>\n<p>Jak na zawo\u0142anie posadzka wraz z nim unios\u0142a si\u0119 na poziom piwnicy, zas\u0142aniaj\u0105c tajemnicz\u0105 komnatk\u0119.<\/p>\n<p>Wygl\u0105da\u0142 g\u0142upio, bardzo g\u0142upio. Tak debilnie jak kto\u015b, kto zasn\u0105\u0142 na jawie, obudzi\u0142 si\u0119 i do ko\u0144ca nie jest pewny, czy przez okno zaraz nie wyjrzy r\u00f3\u017cowy kucyk na t\u0119czy.<\/p>\n<p>&#8211; Jestem cz\u0142owiekiem racjonalnym, jestem cz\u0142owiekiem racjonalnym, ra-cjo-nal-nym, ra-cjo-nal&#8230; &#8211; jak mantra odbi\u0142o si\u0119 w \u015bcianach piwnicy &#8211; hmmm&#8230; sprawd\u017amy: JAK MAM TAM WLE\u0179\u0106?<\/p>\n<p>Nic.<\/p>\n<p>Pod\u0142oga si\u0119 nie zapad\u0142a. Poskaka\u0142 w miejscu.<\/p>\n<p>Nic.<\/p>\n<p>\u017badnego jednoro\u017cca. Zapadaj\u0105cej pod\u0142ogi.<\/p>\n<p>Jego m\u00f3zg zacz\u0105\u0142 powoli negowa\u0107 wydarzenia sprzed chwili. Chwyci\u0142 tack\u0105 z pieczarkami i powoli wyszed\u0142, niepewny kolejnych krok\u00f3w. Na schodach zacz\u0105\u0142 biec i trzasn\u0105\u0142 drzwiami. Lekka po\u015bwiata na pod\u0142odze utrzymywa\u0142a si\u0119 przez kolejne godziny.<\/p>\n<p>Godzin, kt\u00f3re kilka metr\u00f3w wy\u017cej up\u0142yn\u0119\u0142y na gor\u0105czkowej krz\u0105taninie w kuchni.<\/p>\n<p>Po sko\u0144czonej zmianie Julek ruszy\u0142 pierwszym tramwajem w kierunku uczelni. Profesor Barbarski &#8211; jego promotor &#8211; niedawno zaproponowa\u0142 now\u0105 metod\u0119 otrzymywania nano-szlamu. Kolejn\u0105 do zbadania i&#8230; zapewne odrzucenia. Julek przyjecha\u0142 na wydzia\u0142 tylko by sprawdzi\u0107 wynik d\u0142ugotrwa\u0142ej ekspozycji atmosfery generowanej przez runo le\u015bne na zwi\u0105zki alkilowe wapnia. Nano-szlam \u015bwieci w \u015bwietle ultrafioletowym (UV).<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142oik z paprotkami, runem i grzybkami. Szale\u0144stwo, ale mo\u017ce si\u0119 uda\u0107. Najg\u0142upsze rzeczy dzia\u0142aj\u0105 kiedy nie powinny. &#8211; przemkn\u0119\u0142o mu przez my\u015bl, kiedy wstawia\u0142 pr\u00f3bk\u0119 w \u015bwiat\u0142o lampy UV.<\/p>\n<p>I zamar\u0142.<\/p>\n<p>Pr\u00f3bka nie \u015bwieci\u0142a. Nic w tym zaskakuj\u0105cego. To nie mog\u0142o si\u0119 uda\u0107.<\/p>\n<p>Za to jego r\u0119ce jarzy\u0142y si\u0119 jaskrawo-niebieskim blaskiem.<\/p>\n<p>&#8211; Co to jest, na Miecz Pana?<\/p>\n<p>W pierwszym odruchu umy\u0142 r\u0119ce. Wod\u0105, myd\u0142em, p\u0142ynem do naczy\u0144, acetonem, na wszelki wypadek rozcie\u0144czonym kwasem octowym. Sprawdzi\u0142 pod lamp\u0105. Dalej \u015bwiec\u0105. Woda, aceton, toluen (tak, nie wolno). Dalej nic. Chlorek metylenu? Sw\u0119dzi. Dalej nic.<\/p>\n<p>Zatrzyma\u0142 si\u0119 nagle ponownie id\u0105c do zlewu, by wytoczy\u0107 ci\u0119\u017csze dzia\u0142a.<\/p>\n<p>Ochroniarz kt\u00f3rego mija\u0142 pokr\u0119ci\u0142 tylko g\u0142ow\u0105, widz\u0105c kolejnego roztargnionego, niedogolonego studenta szemrz\u0105cego co\u015b pod nosem i biegn\u0105cego to w t\u0119, czy inn\u0105 stron\u0119.<\/p>\n<p>Kolejne przystanki i \u015bwiat\u0142a na skrzy\u017cowaniach. &#8211; No jed\u017a cholero!<\/p>\n<p>Po cichu pr\u00f3bowa\u0142 przedrze\u0107 si\u0119 do piwnicy restauracji. Wmiesza\u0142 w t\u0142um kelner\u00f3w i kucharzy zarzucaj\u0105c na siebie fartuch. Cudzy.<\/p>\n<p>Podrepta\u0142 do drzwi, podpi\u0105\u0142 przed\u0142u\u017cacz zabrany z laboratorium i powoli zamkn\u0105\u0142 za sob\u0105 drzwi. Podpi\u0105\u0142 lampk\u0119 UV i po\u015bwieci\u0142. Pod\u0142oga rozjarzy\u0142a si\u0119 blad\u0105 po\u015bwiat\u0105. D\u0142onie te\u017c si\u0119 rozjarzy\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; Aha! &#8211; zabrzmia\u0142o w ciemno\u015bciach jak ,,Eureka!&#8221; &#8211; Pachnie grzybami w tej mojej wannie&#8230; &#8211; doda\u0142 w my\u015blach.<\/p>\n<p>Zszed\u0142 po schodkach i stan\u0105\u0142 po\u015brodku b\u0142yszcz\u0105cego placu.<\/p>\n<p>Tym razem us\u0142ysza\u0142 muzyk\u0119 wyra\u017anie. Fiu-fiu-fiu-fiu-fiu-fiu fi-fi-fi-fi fi-fuuuu&#8230; &#8211; Sk\u0105d ja znam ten motyw? Czy to keyboard?<\/p>\n<p>Pod\u0142oga zsun\u0119\u0142a si\u0119 z lekkim klapni\u0119ciem ods\u0142aniaj\u0105c komnat\u0119 \u015bwiec\u0105ca feeri\u0105 barw niczym z wizji po LSD. Albo pejotlu. Albo LSD z pejotlem i losowo zebranymi&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Grzyby!<\/p>\n<p>Rysunki grzyb\u00f3w w kolorach intensywnej ultramaryny, fioletu, koloru przypominaj\u0105cy krwawy ksi\u0119\u017cyc. Historia. Opowie\u015b\u0107 przedstawiona w klatkach komiksu. Rysunki wykonano jak\u0105\u015b dziwn\u0105 technik\u0105. Jakby kto\u015b macza\u0142 male\u0144k\u0105 g\u0105bk\u0119 w farbie i pojedynczymi pacni\u0119ciami rysowa\u0142 najdoskonalsze detale. Magia.<\/p>\n<p>M\u0142ody uczony sta\u0142 jak wmurowany czytaj\u0105c kolejne paski komiksu.<\/p>\n<p>Roz\u0142o\u017cysta plecha pod g\u0119stym lasem. Nad paskiem rysunek piramid. Roz\u0142o\u017cysta plecha pod g\u0119stym lasem, obok drewniana palisada otaczaj\u0105ca gr\u00f3dek z umocnieniem izbicowym. Grzyby wewn\u0105trz skrzy\u0144 z ziemi\u0105. Nad nim rysunek hoplit\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; To kalendarz!&#8230; ccc-c-c-Co?<\/p>\n<p>Na niekt\u00f3rych paskach wida\u0107 by\u0142o wype\u0142zaj\u0105cy kawa\u0142 plechy. Wychodz\u0105cy na powierzchni\u0119 ziemi. Nie wyrastaj\u0105cy. Wype\u0142zaj\u0105cy. Kto\u015b lub co\u015b zada\u0142o sobie wiele trudu by zaznaczy\u0107 ten moment krwisto-czerwon\u0105 aureol\u0105. Fragment plechy upodabnia si\u0119 do istot, kt\u00f3re spotyka. Tu ma g\u0142ow\u0119 jelenia, ale dalej jest plech\u0105. Male\u0144ki p\u0119dzelek-g\u0105bka idealnie to oddaje. Tu staje si\u0119&#8230; cz\u0142ekopodobna? Straszy ludzi w g\u00f3rach. O! Jak zmykaj\u0105. Nios\u0105 m\u0142ynki modlitewne? Tybet? Kanguli-Yeti? Tu intensywnie zielony las. \u017b\u00f3\u0142te niebo w p\u0142omieniach z pomara\u0144czy. Gor\u0105co. Plecha straszy ludzi udaj\u0105c wilkopodobne-co\u015b. Czupakabra?<\/p>\n<p>&#8211; Mulder&#8230; mamy problem.<\/p>\n<p>Przecieranie oczu nic nie daje. Zaciskanie ich palcami te\u017c. Kiczowata, ale pi\u0119kna!, praca wci\u0105\u017c jest na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki.<\/p>\n<p>Kolejny g\u0105bczasty jegomo\u015b\u0107 ubra\u0142 si\u0119 w kontusz. Wok\u00f3\u0142 ludzie na koniach. W\u0105saci. Goni\u0105 ludzi z pikami w morionach. Miasto na skarpie. Warszawa? Szwedzi w Warszawie? Schwytali go. To ci od \u017co\u0142\u0119dzi i kasztan\u00f3w? Wy\u0142\u0105czy\u0142 lamp\u0119. Tak. W\u0142\u0105czy\u0142. Na nowo rozjarzy\u0142a si\u0119 ma\u0142a komnata. Strzelaj\u0105 w k\u0142\u0119bowisko korzonk\u00f3w i mchu ubrane w kirys i rajtarskie buty. Prawie s\u0142ycha\u0107 d\u017awi\u0119k wystrza\u0142\u00f3w. Potem k\u0142\u0119bowisko ich wch\u0142ania. Bleee&#8230; to prawie fotorealizm.<\/p>\n<p>Przegl\u0105d wydarze\u0144 przerywa d\u017awi\u0119k dzwonka. Komiks nie by\u0142 prowadzony w pe\u0142ni chronologicznie. Kilka pask\u00f3w p\u00f3\u017aniej wida\u0107 by\u0142o wielki kapelusz borowika zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 do Ziemi.<\/p>\n<p>&#8211; Halo? Tak. Jestem niedaleko. Ok.<\/p>\n<p>Juliusz u\u017cy\u0142 magicznego ,,jak ja mam st\u0105d wyle\u017a\u0107&#8221;, wyskoczy\u0142 za drzwi piwnicy, gdzie stan\u0105\u0142 przed nim Andrzej. Ch\u0142opak kt\u00f3ry przejmowa\u0142 od niego zmian\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem co tam robi\u0142e\u015b, ani sk\u0105d wzi\u0105\u0142e\u015b t\u0119 cholern\u0105 solniczk\u0119, nie chc\u0119 wiedzie\u0107 co do niej dosypa\u0142e\u015b&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 sta\u0142o? Jaka solniczka?<\/p>\n<p>&#8211; By\u0142a w twoich fartuchu. Taka w kszta\u0142cie muchomorka. Czerwona w ciapki. Muchomorek! Halo?<\/p>\n<p>Julek zblad\u0142, posinia\u0142 i zaczerwieni\u0142 si\u0119 r\u00f3wnocze\u015bnie.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem co to, ale ludzie, kt\u00f3rym posoli\u0142em tym potrawy wzi\u0119li cztery razy to samo i dwie porcje do domu. Nie wygl\u0105dali na normalnych. Znaczy&#8230; normalnych po tym co zjedli. Co\u015b si\u0119 w nich zmieni\u0142o. Szefostwo chyba si\u0119 nie zorientowa\u0142o. We\u017a to i dosyp wi\u0119cej, bo w zasadzie si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Je\u015bli to prochy, masz przechlapane. Zw\u0142aszcza kiedy klienci wr\u00f3c\u0105.<\/p>\n<p>Wcisn\u0105\u0142 solniczk\u0119 do r\u0119ki Julkowi i odmaszerowa\u0142.<\/p>\n<p>Ch\u0142opak sta\u0142 w szumie rozm\u00f3w restauracji i krzyk\u00f3w dochodz\u0105cych z kuchni.<\/p>\n<p>Otworzy\u0142 drzwi piwnicy. Zamkn\u0105\u0142 je za sob\u0105.<\/p>\n<p>Zapad\u0142a ciemno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Z nieba zacz\u0119\u0142y sfruwa\u0107 zielone literki uk\u0142adaj\u0105ce si\u0119 w imiona i nazwiska tw\u00f3rc\u00f3w i aktor\u00f3w.<\/p>\n<p>Ci\u0105g dalszy nast\u0105pi.<\/p>\n<p>W tle s\u0142ycha\u0107 muzyk\u0119 i wpadaj\u0105c\u0105 w ucho piosenk\u0119:<\/p>\n<p>Mi\u0119dzy plech\u0105 a niebem<br \/>\ncud\u00f3w rodzi si\u0119 siedem<br \/>\nzbierzesz je r\u0119kawiczk\u0105<br \/>\nlecz powr\u00f3c\u0105 z solniczk\u0105<br \/>\nsiabadabada-siabadaba-da<\/p>\n<p>Muzyka powoli przycicha. Znowu reklamy.<\/p>\n<div class=\"clear\"><\/div><div class=\"divider\"><\/div>\n<p><a href=\"http:\/\/www.gamesfanatic.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/img_20170925_1012411.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-785346\" src=\"http:\/\/www.gamesfanatic.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/img_20170925_1012411-200x150.jpg\" alt=\"\" width=\"200\" height=\"150\" srcset=\"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/img_20170925_1012411-200x150.jpg 200w, https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/img_20170925_1012411-768x576.jpg 768w, https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/img_20170925_1012411-1024x768.jpg 1024w, https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/img_20170925_1012411.jpg 1200w\" sizes=\"auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px\" \/><\/a>Autorem powy\u017cszego tekstu, wyr\u00f3\u017cnionego w konkursie &#8220;<a href=\"http:\/\/www.gamesfanatic.pl\/2018\/02\/13\/styczen-obcymi-czyli-rozwiazle-akapity-o-recenzji-zaginionym-artefakcie\/\">Stycze\u0144 z Obcymi<\/a>&#8220;, jest <strong>Furan<\/strong>, kt\u00f3ry otrzymuje od nas tak\u0105 w\u0142a\u015bnie torb\u0119 na gry. Serdecznie gratulujemy i prosimy o przes\u0142anie na adres redakcji swoich danych korespondencyjnych. A wszystkich mi\u0142o\u015bnik\u00f3w dobrej literatury sci-fi zapraszamy ju\u017c jutro o tej samej porze \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mg\u0142a. \u015awiat\u0142o ledwo s\u0105czy\u0142o si\u0119 przez mleczno-bia\u0142\u0105 zawiesin\u0119. Tylko w \u015brodku nikt tego nie widzia\u0142. Nikt z krz\u0105taj\u0105cych si\u0119 w cudownym przybytku.<\/p>\n","protected":false},"author":8850,"featured_media":785356,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"cybocfi_hide_featured_image":"","footnotes":""},"categories":[],"tags":[],"post_folder":[],"class_list":["post-785360","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/785360","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8850"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=785360"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/785360\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/media\/785356"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=785360"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=785360"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=785360"},{"taxonomy":"post_folder","embeddable":true,"href":"https:\/\/wp4wpuw.pedagog.uw.edu.pl\/test\/wp-json\/wp\/v2\/post_folder?post=785360"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}