Polska staje się coraz ważniejszym krajem, na planszówkowej mapie świata. Widać to choćby po ilości premier polskich gier na targach w Essen i zainteresowaniu, jakie wzbudzają. Czas pójść za ciosem i – poprzez gry planszowe – zacząć promować historię naszego kraju, spełniając przy okazji (?!) patriotyczny obowiązek. Najlepiej w taki sposób, w jaki czyni to hiszpańska gra 2 de Mayo.
Wspomniany tytuł to quasi-wojenna planszówka, oparta na wydarzeniach z 2 maja 1808 roku, kiedy to francuskie wojska marszałka Joachima Murata krwawo stłumiły zamieszki w Madrycie. Gra jest dostępna w wersji dwujęzycznej (zależne językowo karty zawierają napisy zarówno w języku hiszpańskim, jak i angielskim) i będzie prezentowana na targach w Essen przez wydawnictwo Gen-X Games.
Zasady 2 de Mayo są zupełnie nieskomplikowane. Instrukcja liczy zaledwie 14 stron, z czego większość poświęcona jest objaśnieniu historycznego tła i przebiegu tamtych wydarzeń (do pobrania tutaj). Rozgrywka trwa od 15 do 30 minut, są karty wydarzeń (choć to nie Card Driven Game), są drewniane sześcianiki, klimatyczne grafiki i mechanika jednoczesnych rozkazów dla naszych sił. Kierujemy rewolucyjnym tłumem, manewrujemy oddziałami w wąskich madryckich ulicach… Mówiąc krótko – warto się 2 de Mayo zainteresować.
No i pozostaje sobie życzyć, by polscy autorzy zaczerpnęli wreszcie i z naszych dziejów. Tak, wiem, że zwykle staliśmy na z góry straconych pozycjach i trudno o jaki taki balans. Daniel Val udowadnia jednak, że nawet biorąc na warsztat tak ‘asymetryczne’ wydarzenie, jak madryckie powstanie, można zrobić całkiem interesującą grę. A poza tym – z całym szacunkiem dla tych wszystkich warzywno-kosmiczno-zombiakowych klimatów – nie ma to, jak osadzenie rozgrywki w rzeczywistych, historycznych wydarzeniach i oddanie ówczesnych dylematów stron konfliktu.
GAMES FANATIC Portal Miłośników Gier Planszowych

