Bardziej jako ciekawostka w kategorii czego to ludzie nie wymyślą niż coś, czym warto się zainteresować. Mianowicie we wrześniu, w czasie konwentu DragonCon, swoją prezentację miała gra Playing Gods: The Board Game of Divine Domination. Tytuł reklamowany jest jako pierwsza na świecie satyryczna gra planszowa o starciu religii. Gracze otrzymują w niej m.in. w figurki przedstawiające Jezusa wymachującego krzyżem, Mojżesza zamachującego się tablicą z dekalogiem, Budde z karabinem maszynowym oraz nienazwanego człowieka w turbanie uzbrojonego w bombę i sztylet (co ciekawe tutaj autor najwyraźniej się przestraszył i zabrakło mu konsekwencji).
Po takim wstępie nie ma co się też nastawiać na wyszukaną mechanikę. Gracze biegają po planszy, gromadzą swoich wyznawców, zgarniają karty typu „Zabij 3 sekty chrześcijańskie” i je następnie zagrywają. Co myślicie o tego rodzaju grze w obliczu ostatniej dyskusji o Czerwonym Listopadzie i Żołnierzach Wyklętych? Obrazoburcza, niebezpieczna czy jednak śmieszna?
GAMES FANATIC Portal Miłośników Gier Planszowych