Co w niej takiego ciekawego? Pomysł. Mianowicie jak głosi informacja na pudełku przenosimy się w daleką przeszłość, gdzie istnieje tylko jeden super kontynent – Pangea. W czasie rozgrywki kontynent będzie ulegał rozpadowi na mniejsze części. Gracze mają być odpowiedzialni za różne ewoluujące i rozwijające się gatunki. Będą musieli toczyć bitwy o przestrzeń życiową, przeprowadzać migracje z jednego miejsca na drugie. Brzmi ciekawie nieprawdaż?
Spójrzcie zresztą na zdjęcia.
Sama plansza i elementy prezentują dość abstrakcyjną grę. Nie mniej pomysł z rozpadającym się super kontynentem, migracjami gatunków itp. jest trafiony i przyciąga uwagę. Nos mi mówi, że może to być interesująca i oryginalna gra. Wydawcą jest mało znana firma Immortal Eyes Games. Sama publicznie ogłasza, że jej targetem nie jest masowy rynek, a zaawansowani gracze hobbiści i projektanci. Stąd skupiają się na pozycjach pełnych wyzwań, głębi, o niebanalnej mechanice. Pożyjemy zobaczymy co z Conquest of Pangea powstanie ostatecznie. Piękna czy bestia.
GAMES FANATIC Portal Miłośników Gier Planszowych
