Do napisania tego artykułu zabierałem się od kilku miesięcy. Niestety brak czasu, inne ważniejsze sprawy, nie pozwalały mi na to. W końcu znalazłem chwilę. Wiele osób na forach, czy w prywatnej rozmowie dopytuje się o gry dla dzieci. Czy dana gra jest odpowiednia dla x-latka, czy lepsza jest dla chłopca/dziewczynki?
Mam nadzieję, że moje przemyślenia będą dla kogoś użyteczne, ale bardziej liczę na odzew innych rodziców i wywiązanie się małej dyskusji.
Na końcu artykułu umieściłem spis gier do których odwołuję się w tekście. Mam nadzieję, że pomoże on lepiej zrozumieć moje wypociny 🙂
Systematyka gier
Problem z podziałem gier, wpasowaniem do danej szufladki nie jest łatwy. Ten, kto próbował umieścić wybraną grę w danej kategorii, wie gdzie jest haczyk. Niejednokrotnie możemy umieścić ją w wielu kategoriach.
Weźmy na przykład Carcassonne. Gra rodzinna powiedzą jedni, logiczno – losowa, stwierdzą drudzy. Pamięciowa – wymyślą trzeci. Gry-Planszowe.pl klasyfikują ją w kategoriach: strategiczne, abstrakcyjne.
Prawda jest taka, że każda z ww. kategorii w jakiejś części oddaje klimat tej gry.
Możemy zawęzić w pewnym stopniu systematykę. Proponuję podział na 5 kategorii.
zręcznościowe – gry wymagające szybkiej operacji manualnej
logiczne (w tym logiczno-losowe) – tu najważniejszy jest umysł, gry o większym elemencie abstrakcyjnym
strategiczno-wojskowe – począwszy od bitewniaków, poprzez gry o sporym elemencie strategicznym
ekonomiczne – no cóż, ekonomia z większym lub mniejszym elementem losowym
przygodowe – wyruszamy na wyprawę
Podział jak podział, ma zalety i wady. Zdaję sobie sprawę, że nie jest idealny i ma wiele wad, ale ułatwia pisanie mi artykułu. W dalszej części będę się odwoływał do tej systematyki.
Edukacyjny aspekt gier
Gra to zabawa. Dla wielu to tylko zabawa i nawet nie zastanawiają się nad innymi aspektami tej rozrywki, ba, gdy młodzież dowiaduje się, że poprzez grę się uczy, reaguje na to wręcz alergicznie :)Faktem jest, że prawie każda gra rozwija umysł, począwszy od Chińczyka, poprzez Carcassonne, Grę o Tron na Go kończąc.
Są gry, które mają nastawienie czysto edukacyjne (np. Poznaj Unię Europejską, Zestawy pytań z danej dziedziny wydane w formie zabawy), ale takie gry chciałbym pominąć. Element edukacyjny jest w nich przedstawiony tak nachalnie, że wręcz odrzuca dzieci od zabawy.
Co dają zwykłe gry? Dużo. Wręcz bardzo dużo.
Zacznijmy od elementów podstawowych. Liczenie.Banalny Chińczyk w prosty sposób uczy liczenia do 6. Małe, bardzo małe dziecko może grać w tę grę, a poprzez nią bardzo szybko poznaje zasady liczenia. Nie pamiętam ile lat miały moje córki, gdy pierwszy raz rzucały kostką i zaczynały liczyć. Faktem jest, że taka zabawa była dla nich na pewno milsza niż zwykła nauka.
Świetne w nauce liczenia jest domino. Nie jestem znawcą tej gry, ale nawet najprostszy Matador genialnie uczy dzieci dodawania. W zakresie do, siedmiu, ale od czegoś trzeba zacząć 🙂 . Inne świetne gry uczące liczenia to Rummikub i nasz rodzimy Super Farmer.
Kolejny element podstawowy to czytanie. Istnieje wiele gier komputerowych, których założeniem jest nauka czytania i pisania przez dzieci. Niejednokrotnie zapominamy o Scrabble (i wielu klonach). Gra, która doczekała się również wersji dla małych dzieci (Scrabble junior). Nauka ortografii jest na pewno milsza.
Przejdźmy do trochę starszych dzieci. Kto styka się z nastoletnią młodzieżą, wie jakim problemem dla rodziców i wychowawców jest nawiązanie z nimi kontaktu. Gdy dzieci są małe, lgną do rodziców. Niestety przychodzi okres, gdy nie chcą z nimi rozmawiać.
Kontakt poprzez grę z dziećmi, ale również z naszymi rodzicami, to coś wydawało by się banalnego… ale czy się sprawdza? Od lat w Japonii propagowane jest nawiązywanie stosunków pomiędzy ludźmi, bez względu na różnicę lat, wykorzystując Atari Go. Ishigokoro – tak nazywa się ten program, jest rozwijany również w Polsce. Jestem jego propagatorem i musiałem o nim wspomnieć :). To strona, na której można znaleźć mam nadzieję trochę interesujących informacji. Na dniach powinna ruszyć strona poświęcona Ishigokoro w Polsce.
Grajcie ze swoimi dziećmi, to naprawdę pogłębia kontakt.
Jeszcze przykład z mojego podwórka, ostatnio moja córka była chora i musiał zaopiekować się nią dziadek. Co robili? Między innymi grali w Rummikuba. Córka ma 7 lat, dziadek przeszło 50 więcej 🙂
Rozwijanie pamięci. Pamięć wykorzystujemy codziennie i na każdym kroku. W dzisiejszych czasach istnieją specjalne szkoły, które poprawiają zdolność zapamiętywania.
Są również gry. Najprostsze – Memory – to nic innego jak gimnastyka pamięci. Dzieci są w tym świetne, ale trochę ćwiczeń im nie zaszkodzi, a dodatkowo gimnastykujemy się również sami :)W ramach wspomnianego wcześniej programu Ishigokoro, prowadzone są zajęcia z ludźmi w podeszłym wieku. Co się okazało? Gimnastyka nad prostą grą, jaką jest Atari Go powstrzymuje rozwój choroby Alzheimera!
Dziecko w trakcie dorastania napotyka na swojej drodze wiele problemów, z którymi musi sobie dać radę. Rodzice niejednokrotnie pomagają pokonać te przeciwności, ale prawda jest taka, że dziecko musi nauczyć się walczyć z nimi samemu.
Musi nauczyć się podejmować decyzje w niejednokrotnie stresujących warunkach, a następnie przyjąć konsekwencje tych działań. Czy czegoś wam to nie przypomina? Grając niejednokrotnie jesteśmy zmuszeni zdecydować czy inwestujemy w zboże czy kamień? Czy budynek mamy postawić przed czy za rzeką? Czy armię wysłać już teraz, a może poczekać i ją jeszcze rozbudować? W końcu czekamy i okazuje się, że to był błąd. Nasza decyzja była zła, przegrywamy…Ktoś powie, to nie to samo, to zabawa, a tamto to życie. Owszem, jest różnica, ale dziecko poprzez podejmowanie decyzji na małym poletku, uczy się zrozumieć to co go otacza na dużym polu życia (wyszło może trochę zbyt banalnie i patetycznie za co przepraszam ;-)).
A decyzją złych wyborów jest przegrana. Konsekwencja, z którą nie jeden dorosły nie daje sobie rady. Nauka przegrywania, to również coś, czego się musimy w życiu nauczyć. Chcielibyśmy mieć na koncie tylko sukcesy, ale prawda jest taka, że to niemożliwe.
Na koniec jeszcze jeden aspekt edukacyjny, trochę inny od poprzednich. Blisko związany z grami zręcznościowymi. Dotyczy bardzo małych dzieci, oraz tych pokrzywdzonych przez los. Rozwój zdolności manualnych, gimnastyka ciała. Nie mam doświadczeń w tym aspekcie, więc trudno mi się wypowiadać, wiem jednak że nawet taka prosta Jenga, może być „narzędziem” poprawiającym te zdolności… a zabawa w Twistera nikomu nie zaszkodzi, szczególnie panom w okolicy 40 z zaokrągleniami z przodu 😉
Co woli on a co ona… i kiedy?
Nawiązując do przedstawionej na wstępie systematyki, są gry które wolą chłopcy i te które preferują dziewczynki 😉
Na pewno gry strategiczno-wojskowe to domena płci brzydkiej. Nie wiem co w nas jest, ale nie ma jak grupka żołnierzy pod naszym dowództwem 😉
Gry logiczne również częściej wolą chłopcy, ale tu już jest różnie. Do czego zmierzam… jeśli nasza rodzina składa się z taty, mamy i dwóch córek (jak u mnie) częściej na stole lądują Osadnicy niż Neuroshima Hex 🙁 Muszę się z tym pogodzić, ale szukam innych rozwiązań które mogą zrekompensować te straty…
Ważniejsze jest jednak, kiedy, w jaką grę.Często na pudełkach możemy odnaleźć oznaczenie wiekowe. Od jakiego wieku możemy usiąść do rozgrywki. Czasami wiek związany jest z procesem produkcyjnym, tu pozwolę sobie zacytować Michała Stajszczaka, który kiedyś tłumaczył mi ten problem:
Informacja o tym, że łamigłówka przeznaczona jest dla osób powyżej 14 lat nie wynika wcale z jej trudności. Powodem jest rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów, nakładajace na producentów wyrobów dla dzieci poniżej lat 14, obowiązek gromadzenia szczegółowej dokumentacji na termat procesu produkcji, wykorzystywanych surowców itd. Żeby zatem uniknąć problemów przy ewentualnej kontroli PIHu, producent umieścił na opakowaniu takie ograniczenie wiekowe. Ja na jednej z rozprowadzanych przeze mnie łamigłówek dodałem informację, że “dzieci poniżej lat 14 mogą się nią bawić za zgodą Prezesa Rady Ministrów” z powołaniem się na numer dziennika ustaw, w którym jest to rozporządzenie.
W większości przypadków, autorzy gier deklarują wiek dziecka, który da sobie radę w danej zabawie. Z mojego doświadczenia wynika, że w 90% wiek ten jest zawyżony. Kilkuletnie dzieci (powiedzmy w wieku 7 lat) mogą być niejednokrotnie lepszym przeciwnikiem niż dorosły. Różnica pomiędzy średnio inteligentnym dzieckiem i dorosłym jest taka, że ten pierwszy często później dostrzega ukrytą strategię. Słysząc informację w sklepach, że dana gra dla siedmiolatka to raczej się nie nadaje, lepszy jest Chińczyk… łapię się za głowę.
Siedmiolatki grają świetnie w szachy, go, a nie dadzą sobie rady w Osadników, czy Tikala??
Moje doświadczenie z grającymi dziećmi sprowadza się do tego, że sprawdzam grę pod następującymi parametrami:
Czy jest to gra dla dzieci, które nie potrafią (potrafią) czytać?
Jaki jest czas trwania rozgrywki
Stopień zaawansowania zasad
Inne
Pierwsze jest chyba jasne, jeśli w grze jest sporo opisów, trudno by dziecko, które nie potrafi czytać miało z tego jakąś zabawę. Pamiętajmy jednak o tym, że dzieci mają niesamowitą pamięć. Pamiętam jak uczyłem 5 letnią córkę grać w Drakona. Pokazałem jej wszystkie rodzaje kart, wytłumaczyłem, co jaka robi… i nie musiała czytać opisów działania kart, w przeciwieństwie do znajomych 😉
Czas rozgrywki jest bardzo ważnym elementem. Ta sama córka przy grze trwającej dłużej niż pół godziny zaczyna się nudzić. Gra traci na szybkości, przestaje być przyjemna dla niej i dla współgraczy. Obecnie, gdy szukam dla niej gry to o krótszym czasie rozgrywki. Za to druga córka nigdy nie miała z tym problemów. Godzina, dwie na grę, to nie był dla niej problem.
Rzadko spotykam zasady do gry, z którymi nie poradzi sobie siedmiolatek. Problemem prędzej jest czas trwania gry (co już wspominałem). Tłumacząc zasady grupie składającej się z dzieci i dorosłych, niejednokrotnie musiałem powtarzać zasady tym drugim.
Inne elementy, to właściwie tematyka gier. Trudno grać z maluchem w grę o mafii, w której walczymy o przewagę w takich cechach jak morderstwo, kradzież, prostytucja ;-)Również wcześniejszy problem, dziewczynki raczej nie będą grać w gry wojenne, a chłopcy w ubieranie modelek :)Zauważyłem za to, że gry przygodowe są dla dzieci idealne… to co nas (wytrawnych graczy ;-)) często nudzi, dzieciom się podoba.
Wyrównywanie szans – handicap
Mówi się, że dzieci szybciej się uczą. Prawda jest taka, że licealista, student, dorosły (?) ma bardziej wyrobiony umysł, szybciej odnajduje strategie wygrywania, lepiej gra. Dziecko może go dogonić i przegonić, ale potrzeba na to czasu. Co wtedy? Jak grać by zabawa była pełna po jednej i po drugiej stronie?
Dajemy maluchom fory. Mogą być widoczne – np. grając w Tajemnice Labiryntu, przez jakiś czas młodsza córka mogła podglądać 3, 2 karty zamiast jednej. W Tikalu, dziecko może mieć 12 punktów akcji zamiast 10, w Osadnikach po raz trzeci rzucić kostką i wybrać tę liczbę, która pasuje, itp. itd. W grach o dużym elemencie losowym, różnica się zaciera, w grach logicznych, strategiczno-wojskowych dziecku jest trudniej.Jeszcze jeden przykład, grając w go staram się by wynik był jednocyfrowy – wygrana/przegrana oscylowała w okolicy 10 punktów. Dziecko które przegra o pięć punktów jest zadowolone, a dla mnie jest to również ćwiczenie :)Pamiętajmy też, dzieci powinny czasami wygrać, ale nie zawsze 🙂
To tyle. Mam nadzieję, że moje wypociny nie były zbyt nudne. Mam nadzieję również, że przeczytam przemyślenia innych rodziców.A na koniec:
Gry wspomniane w tekście
Atari Go – prosta gra logiczna (bez elementu losowego) wywodząca się z zasad gry go. Mogą w nią grać 4 letnie dzieci.
Carcassonne – świetna gra rodzinna o dość prostych zasadach. Spory element losowy rekompensuje ogromna miodność rozgrywki, a dodatkowo wyrównuje szanse w potyczce dorosły-rodzic. Od około 6-7 lat.Szczególnie polecam wersję : Myśliwi i zbieracze
Chińczyk – Pachisi – losowa gra oparta o rzut kostką o bardzo małym elemencie taktycznym. Świetna dla małych dzieci, w późniejszym okresie raczej nie polecam. Z ciekawostek, gra wywodząca się z Indi, w Chinach raczej nie znana 🙂
Domino – trudno pisać o grze domino. To dziesiątki różnego rodzaju zabaw logiczno-losowych. W Polsce Domino jest niby znane, ale tak na prawdę mało kto zna więcej niż jedną odmianę tej gry.Od około 6 lat.
Drakon – Gra Roku 2004. Gra logiczno-losowa w której gracze starają się zebrać kilka monet ukrytych w „labiryncie” smoka. Gra zmusza do obserwacji poczynań współuczestników zabawy, a zarazem nakazuje rozsądne planowanie swoich ruchów. Od około 6-7 lat.
Go – najlepsza wg mnie gra logiczno-strategiczna. Charakteryzuje się prostymi zasadami, które można przedstawić w kilka minut, ale opanowanie strategicznych aspektów tej gry zajmuje całe życie 🙂 Od około 5 lat.http://akademia.go.art.pl/
Gra o Tron – długa pod względem rozgrywki gra strategiczna. Mechanika gry oparta na dość starej grze „Dyplomacja” w której gracze w ukryciu planują ruchy swoich wojsk. Dozwolone jest (a nawet zalecane) tworzenie sojuszy, które można w dowolnym momencie zerwać! Z powodu długości rozgrywki (nawet do 7 godzin) oraz dwuznacznego elementu moralnego nie polecam dla dzieci, ale dla dorosłych jak najbardziej 😉 Od około 12 lat.
Jenga – bardzo prosta gra zręcznościowa. Gracze z klocków tworzą wieżę. Polecam już dla małych dzieci które w ten sposób rozwijają swoje zdolności manualne.
Memory – seria gier pamięciowych. Uczestnicy zabawy rozkładają wymieszany zestaw kart, w których znajdują się zawsze dwie tego samego typu. Zadaniem graczy jest odsłaniane zawsze dwu kart. Jeśli odkryje dwie takie same zabiera je jako swoje trofeum, jeśli odbierze różne, zakrywa je z powrotem. Od około 4 lat.
Neuroshima Hex – logiczno-taktyczna gra z elementem losowym w której gracze dowodzą armiami, na które składają się żetony jednostek, modułów i akcji. Gra szybka, świetna dla płci brzydkiej 😉 Od okło 7 lat.
Osadnicy – miła gra rodzinna, przez wielu uznawana za najlepsze wprowadze do świata gier planszowych. Z moje doświadczenia muszę napisać, że jest uwielbiana przez dzieci. Ważnym elementem w grze jest handel. Od około 6 lat.
Rummikub – świetna gra logiczno losowa o zasadach podobnych do karcianego Remika. Świetna zarówno dla dorosłych jak i dzieci. Od około 6 lat.http://www.rummikub.pl/
Scrabble – gra krzyżówka. Uczestnicy zabawy wykorzystując wylosowane literki starają się ułożyć wyrazy na specjalnej planszy. Są one odpowiednio punktowane, w zależności od użytych liter i premi na planszy. Od około 7 lat.
Scrabble Junior – wersja uproszczona powyższego. Od około 5-6 lat.
Super Farmer – świetna gra rodzinna opracowana przez Polskiego profesora matematyki Karola Borsuka. Grający są hodowcami zwierząt i starają się zostać superfarmerami. W odpowiedni sposób rozmanżają swoje zwierzęta i wymieniają je na inne, a wygrywa ten, kto zgromadzi stado złożone z odpowiednich zwierząt. Od około 5-6 lat.http://www.superfarmer.pl/
Szachy – jedna z najbardziej znanych gier logicznych, nawet w Polsce zna ją prawie każdy :)Od około 5 lat.
Tajemnice Labiryntu – interesująca gra labiryntowa. Gracze naprzemiennie przesuwają elementy labiryntu, tak by dojść do jednego z wyznaczonych na początku zabawy celów. Bajkowe ilustracje a dodatkowo ciekawa mechanika powodują, że gra podoba się zarówno dzieciom jak i dorosłym.Od około 5 lat.
Tikal – Spiel des Jahres 1999 (Niemiecka Gra Roku). Gracze odkrywają sławetne miasto Majów. Zasady gry nie są na pierwszy rzut oka zbyt proste, ale 6-7 letnie dzieci dają sobie radę. Uczestnicy zabawy muszą podejmować szereg decyzji które mogą doprowadzić do zwycięstwa lub przegranej. Mocno polecam.
Twister – zręcznościowo-ruchowa gra, w której uczestnicy muszą odpowiednio układać swoje dłonie i stopy na specjalnej planszy. Świetna na zabawy dla dzieci i nie tylko. Od około 4 lat.
Kilka gier które chciałbym polecić dodatkowo
Bohnanza – gra w której mechanika opiera się na wymianie kart. Właściwie jest tu handel i … handel 🙂 Bardzo interesujący tytuł. Tu mała anegdotka. Gdy po raz pierwszy przeczytałem instrukcję do Bohnanzy byłem zdziwiony. Pierwsze pytanie jakie mi się nasunęło to „o co tu chodzi?”, a drugie – „jak ja to wytłumaczę pozostałym graczom?”. Bohnanza to bardzo fajna gra, ale trudna do wytłumaczenia… tak mi sie wydawało. Pewnego razu poszliśmy do znajomych na granie. Ku memu zdziwieniu starsza córka (wtedy 9 lat) wzięła bohnanzę i postanowiła ją wytłumaczyć pozostałym dzieciom (5,6 i 9 lat). Gdy poszedłem za jakiś czas sprawdzić jak sobie radzą, wszystkie w najlepsze handlowały fasolkami :)Dzieci i dorośli uwielbiają fasolki.
Cluedo – zostało popełnione morderstwo, musimy znaleść winnego, narzędzie i miejsce zbrodni. Gdy moja żona przeczytała ten opis była zaskoczona. „I Ty chcesz w to grać z Klaudią ?” (Klaudia chodziła wtedy do przedszkola). Cluedo okazał się hitem. Gracze poprzez dedukcję starają się odkryć kto, czym i jak zabił. Jest sporo zabawy i… pracy umysłowej 😉 Od około 6-7 lat.
Gry logiczne polecam zawsze. Są ich tysiące. Mogę śmiało polecić pięknie wydane, aczkolwiek drogie, projekty Gigamica, w których są proste i miłe zasady. Polecam również trudniejszego Gipfa. Go, szachy o których wspomniałem, warcaby, młynek a również zapomniane trochę w Polsce halmę, fortecę, gęsi i lisa. Sporo gier opisanych jest na niniejszej stronie.
Elfenland – interesująca pozycja jednego z bardziej znanych twórców gier planszowych – Alana R. Moon’a. Gra toczy się w baśniowej krainie Elfów. Całość jest świetnie wydana, począwszy od sporej ilości elementów drewnianych, poprzez śliczną, bajkową planszę, na kartach i żetonach kończąc. Gra uzyskała tytuł Spiel des Jahres 1998 (Niemiecka Gra Roku). Polecam ją z dwu powodów, po pierwsze za niesamowicie bajeczne wykonanie, które strasznie podoba się dzieciom, a po drugie z powodu ciekawej mechaniki i dużej grywalności. Od około 6-7 lat.
Shadows over Camelot – przez wielu uważana za grę dla starszych graczy, ja osobiście uważam, że to świetna gra rodzinna. Uczestnicy zabawy razem starają się ochronić Camelot przed otaczającym go złem. Wśród obrońców może znaleść się zdrajca. Gra uczy współpracy, jedna z ulubionych gier mojej córki (a wydawało by się że to gra dla chłopców ;-)) Od około 8-9 lat.
Tantrix – abstrakcyjna gra logiczno-losowa. Gracze układając płytki starają się swtorzyć jak najdłuższy łańcuch w swoim kolorze, dodatkowo przeszkadzając współgraczom. Gra pozwala również na samotną zabawę. Od około 5-6 lat.
Torres – kolejna Spiel des Jahres (Niemiecka Gra Roku) tym razem 2000. Gra mimo całej swej otoczki (budowa zamków, rycerze, król) – abstrakcyjna, logiczno-losowa. Świetna gimnastyka dla umysłu, dla trochę starszych dzieci (od 8-9 lat) no i oczywiście ich rodziców. Polecam.
TransAmerica – bardzo szybka, bardzo miodna gra o budowie kolei. Wręcz banalne zasady pozwalają na udział w zabawie nawet 5-6 letnim dzieciom. Jeśli komuś nie odpowiada teren Ameryki może kupić sobie wersję Europejską 😉 (Trans Europa).Gra uzyskała nagrodę Hra Roku 2002 u naszych południowych sąsiadów.
Adam (folko) Kałuża
P.S.: Dziękuję Jackowi Nowakowi za krytyczne uwagi i poprawki, oraz moim dzieciom za wszystkie razem rozegrane gry 🙂
Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie Gry-Planszowe.pl.
GAMES FANATIC Portal Miłośników Gier Planszowych