Home | Co się dzieje?

Co się dzieje?

Games Fanatic przechodził jeden z najdłuższych w swej historii okresów ciszy. Nie odbywało się to bez powodu. Ostatnie dwa tygodnie to nieprzerwane zamykanie pierwszego numeru Świata Gier Planszowych. Kończenie recenzji, pisanie ostatnich tekstów, uzupełnianie gigantycznej liczby drobiazgów. Od poniedziałku zawartość jest już oddana w ręce portalowych specjalistów od składu oraz korekty i trwa oczekiwanie na hasło – “poszło do druku”.

Cała redakcja spotkała się na żywo w pełnym składzie tydzień temu. Trzewik i Folko przyjechali do Warszawy i spotkaliśmy się w Paradoxie. Celem było zorientowanie się na czym stoimy. Okazało się, że pomimo, że wiele było już zrobione, mnóstwo rzeczy trzeba było jeszcze dorobić, szczególnie zdjęć. Trzewik pokazał nam wstępny layout, wynotowaliśmy kwestie do uzupełnienia i poruszaliśmy mnóstwo tematów z systemem ocen i ramką informacyjną na czele. Muszę przyznać, że layout zrobił na nas bardzo pozytywne wrażenie. Wygląda bardzo nowocześnie, nie ma co się oszukiwać, wzoruje się na dobrze sprzedających się pismach o grach komputerowych czy konsolowych. Jedynym mankamentem jest brak koloru, wtedy wyglądałoby po prostu bosko. Ale coś za coś. Przy piśmie o planszówkach można pozwolić sobie albo na kolor albo większą liczbę stron. Pewny jestem jednak, że nadrobimy wysoką jakością merytoryczną artykułów.

Po niezbędnych dyskusjach przeszliśmy do deseru, czyli zabawy przy kilku grach. Trzewik zaprezentował nam Santy Anno oraz Verflixxt Nochmal, Folko pokazał Ave Ceasar, a j_an zaproponował tym, którzy jeszcze nie widzieli – Traumfabrik. Wszystkie gry zresztą będą miały swoje recenzje w numerze. Ogólnie atmosfera była świetna i ludzie przestali być chłodnym nickiem w mailu czy na gadu-gadu, ale przerodzili się w żywą osobą z krwi i kości.

Ostatni tydzień to też moment wyrzeczeń. W sumie mamy potężny zapas miejsca – 80 stron, ale z drugiej strony jak przyszło co do czego to stworzyliśmy więcej materiału niż się zmieściło. Trzeba było z pewnych kwestii zrezygnować i przenieść je na inny numer. Część została podzielona na dwie części, bo artykuły były zbyt obszerne. Stało się tak m.in. z bazikowym tekstem o grach pociągowych i z artykułem Michała Stajszczaka o historii gier w Polsce. Jednak to co zostało w zupełności wystarcza, aby wciągnąć w temat i dobrze zapoznać z nim czytelnika.

Każdy z nas już nie może się doczekać, aby wreszcie wziąć w ręce ostatecznie wydany magazyn. Mam nadzieję, że wy też. Na szczęście zbliża się ta chwila wielkimi krokami.

About jenny

Avatar

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Advertisment ad adsense adlogger