Nie wiem jak Wy, ale mimo blichtru i osaczającego zewsząd przymusu „kup mnie!”, osobiście uwielbiam okres przedświątecznej gorączki, przepełnionej kolędami, „merry christmas” i największym hitem niezapomnianego zespołu Wham. I chociaż do grudnia jeszcze sporo czasu, to niektóre inicjatywy wymagają dłuższego przygotowania. Tak jest z coroczną akcją BGG Secret Santa.Tegoroczna edycja właśnie się rozpoczęła. Na czym polega?
Wszyscy chętni użytkownicy BGG zapisują się na listę jednocześnie aktualizując swoją wishlist. Następnie każdy z nich losowo otrzymuje jedno imię i tej osobie wysyła prezent. Wszystko opiera się na zaufaniu i rozsądku uczestników – każdy powinien otrzymać grę o zbliżonej wartości, a przy tym możliwą do zdobycia. Stąd umieszczanie w swojej wishlist undergroundowego wydania pierwszej gry doktora Reinera, z czasów gdy eksperymentował z koncepcją lepszego Monopoly, może nie być dobrym pomysłem. Z racji tego, że akcja ma charakter międzynarodowy liczyć się też należy z koniecznością pokrycia kosztów przesyłki.
Wszystko to sprawia, iż dla osób spoza USA bycie tajnym Mikołajem może okazać się dość kosztowne (jeśli ktoś z Was brał w tym udział w poprzednich latach niech opowie o swoim doświadczeniu!). Może wobec tego warto, byśmy zrobili naszą rodzimą wersję świątecznego łańcucha szczodrości? Łatwiej będzie o przesyłkę, dostępność tytułów będzie podobna, a może to być kolejną (po spotkaniach, konwentach i wspólnych urlopach) inicjatywą integrującą naszą rosnącą społeczność. Co Wy na to? Jeśli będzie z Waszej strony zainteresowanie postaram się koordynować całą akcję i przedstawić jej szczegółowe zasady. A tymczasem wszyscy razem: „Last Christmas, I gave you my heart…”.
GAMES FANATIC Portal Miłośników Gier Planszowych