Home | Postęp w świecie gier

Postęp w świecie gier

article-0-02EC002200000578-483_468x326[1]Świat gier rozwija się nieustannie. Nie patrzy na to, że ludzie lubią upraszczać sobie życie i szufladkować. Nic go nie obchodzi, że gracze starają się zrzeszać w precyzyjnie ustalone grupy hobbistyczne. Machina biznesu, fanowskie pomysły, a przede wszystkim niemożliwy do zatrzymania żywioł postępu napędza zmiany. Wezbrana rzeka ewolucji przenika wszystkie możliwe gatunki gier, i co za tym idzie z czasem tworzy ich nowe warianty i hybrydy.

Patrząc choćby na ostatnie lata w grach planszowych mamy trochę widocznych jak na dłoni przykładów takich zachowań. Wystarczy przecież sięgnąć pamięcią choćby pięć lat wstecz, aby zdać sobie sprawę, że podział między grami wojennymi, eurogrami i tzw. grami ameritrashowymi był wręcz namacalny. Gatunki miały dość jasno określone cechy szczególne, propagowane przez ich sztandarowe tytuły, a ewentualnych odszczepieńców były śladowe ilości.

Nic jednak nie trwa wiecznie, szczególnie w czasach gdy panuje światowa moda na gry planszowe, a wydawcy i projektanci prześcigają się w dostarczeniu graczom nowych wyzwań i pomysłów. Taka sytuacja nie sprzyja na pewno planszówkowym konserwatystom i purystom, bowiem pierwsze co się dzieje to zapożyczanie charakterystycznych elementów jednego gatunku przez drugi.

Friedrich

Friedrich

Tak o to, w pewnym momencie wielu projektantów gier wojennych stwierdziło, że można przecież tworzyć również gry historyczne, które będą względnie krótkie i proste. Czemu nie zapożyczyć sprawdzonych i nowoczesnych rozwiązań na mechanikę czy prowadzenie rozgrywki od dynamicznie rozwijających się eurogier? Podobnie eurogry zapędziły się w pewnym momencie w ślepy zaułek pasania owieczek i konstruowania monumentalnych budowli. Dlaczego, więc nie sięgnąć po tematy wojny i konfliktu, polityki i dyplomacji? Na pohybel skostniałym zasadom, że eurogra musi być pacyfistyczna, familijna, ewentualnie mózgożerna i abstrakcyjna.

Shogun

Shogun

Podobnie sprawa miała się z ameritrashem, który zachwycał wizualnie, eksponował klimatem, ale kulał często mechanicznie, dostarczając miejscami archaicznych rozwiązań. Jak tu nie znaleźć wspólnych interesów z eurogrami, które zachwycały zasadami, ale doprowadzały do wymiotów abstrakcyjnością. Stało się to co było nieuchronne. Coraz więcej klimatycznych gier ameritrashowych zaczęło sięgnąć po brakujące ogniwo – elegancką mechanikę. Coraz więcej eurogier pozbywało się swojej pięty achillesowej – braku namacalnego klimatu i tematu. A co za tym idzie wszyscy na tym zyskiwali.

Android

Android

Oczywiście nie działo się to wszystko w ciszy i spokoju. Fani nie zawsze przygotowani są na tak gwałtowne i dynamiczne zmiany. Nie obyło się, więc bez wystrzałów i krzyków, bez budowania fortec chroniących ukochany gatunek przed wszelkimi naleciałościami. Choć wywijano pięścią, choć pilnowano koszerności „spożywanych” gier, jak to zwykle bywa z nieubłaganym postępem, wraz z upływem czasu ludzie się przyzwyczaili. Ich ulubione gatunki przetrwały, nie zniknęły, ale jednocześnie udoskonaliły się, tworząc liczne hybrydy i nowe wariacje.

W sumie to nihil novi dla kogoś kto był planszomaniakiem kilka ostatnich lat i bacznie obserwował sytuację na rynku. Powyższa refleksja zakiełkowała mi w głowie po zapoznaniu się z zapowiedzią nowej (trzeciej) edycji kultowej gry fabularnej Warhammer. A dokładniej po obejrzeniu elementów i przeczytaniu kilku koncepcji gry, które całymi garśćmi czerpią z planszówek.

Warhammer

WFRP - 3 edycja

Najnowsza wersja posiada bowiem kostki typowo planszówkowe, bez konkretnych oczek, a pokryte piktogramami, które w odpowiedni sposób się odczytuje. Zdobyte umiejętności i cechy to nie teksty napisane ołówkiem na karcie postaci, ale namacalne karty, z których każda reprezentuje poszczególną zdolność. Zresztą samej karcie postaci w formie bliżej do planszówkowych gier przygodowych niż fabularnych. Intrygujący jest też opis arkusza drużyny, dzięki któremu będziemy mogli sprawniej zarządzać grupą bohaterów i czerpać zyski z odpowiedniego dobierania postaci. Na koniec cała gra ma mieć postać planszówkowego kombajnu, rodem z Fantasy Flight Games. Wielkie pudło, 300 kart, 36 kostek, liczne znaczniki, cztery księgi zasad oraz opisu świata i cena blisko 100 dolarów. Mało przypomina to typową grę fabularną.

Warhammer karty

WFRP - 3 edycja

Oczywiście bez bicia się przyznaję, że od lat nie śledzę bacznie rozwoju gier fabularnych. Liczę się z tym, że zaraz ktoś wytknie mi podobne sytuacje z przeszłości i konkretne tytuły, które pojawiły się na rynku RPG. Zresztą przenikanie się planszówek i RPG nie dzieje się od dzisiaj. Podobnie po drugiej stronie mamy trochę tytułów, gdzie rola mistrza gry na różne sposoby została przeniesiona na grunt planszówkowy. Ale…

Proces przeplatania się gatunków jest ciągły, w krótkim okresie czasu nawet słabo zauważalny. Jednak w pewnym momencie żywioł się wzmaga, jest coraz bardziej widoczny i namacalny, szczególnie jeżeli za sterem okrętu zwanego Postępem stają wielcy gracze. Wtedy można już zacząć gdybać co nas czeka.

Obecny posiadacz praw do Warhammera, czyli Fantasy Flight Games, to już duży gracz i poważna firma. Dodatkowo od lat siedząca i w grach fabularnych i planszowych. Zresztą to oni są największymi obecnie inicjatorami mieszania się ameritrashu z eurogrami. Najnowsza edycja Warhammera to wyraźna próba skierowana gier fabularnych na nowy tor, stworzenia nowego hybrydowego gatunku gier. Bazując na najbardziej fundamentalnych zasadach jakimi się kierują RPG (opowieść, drużyna, mistrz gry, odgrywanie roli), FFG chce zaopatrzyć Warhammera w mechaniczne rozwiązania sprawdzone w dzisiejszych planszówkach. Wszystko w celu podniesienia komfortu i doskonalenia gatunku.

Component_CharSheet_Front[1]

WFRP - 3 edycja

Czy im się to uda? Długo nie będzie trzeba czekać na efekty – premiera nowego Warhammera planowana jest na jesień. Ja osobiście bardzo kibicuję temu projektowi i jeżeli odniesie sukces, to wkrótce czeka nas prawdziwy zalew nowego rodzaju gier fabularnych. A każda kolejna produkcja będzie sięgała po coraz to kolejne rozwiązania sprawdzone w planszówkach. I bardzo mi się podoba taki przebieg rzeczy, choć pewnie – jak zwykle – nie obejdzie się bez burzy wśród fanów gatunku.

[Warhammer Fantasy Roleplay Official Press Release] [FFG is proud to announce the new incarnation of WFRP!] [Warhammer Fantasy Roleplay, Description page]

About jenny

Avatar

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Advertisment ad adsense adlogger