Home | Pandemic Legacy – sezon 1- Niepowtarzalna kampania?

Pandemic Legacy – sezon 1- Niepowtarzalna kampania?

W pop-kulturze ostatnich lat zauważalny jest wzrost popularności seriali w stosunku do filmów kinowych. Podobne trendy pojawiają się także w planszówkach. Kampania w grach nie jest niczym nowym. To naturalny tryb w Role-Playing Games – często pojawiający się także w taktycznych i przygodowych grach planszowych na RPG opartych. Gracze, rozgrywając kolejne scenariusze, zbierają nowy ekwipunek dla postaci, punkty doświadczenia, zdolności, sojuszników itp. elementy rozwoju postaci. W 2011 roku Rob Daviau, pracując dla Hasbro, zdołał przepchnąć przez korporacyjne trybiki rzecz, której nikt po planszówkowym gigancie się nie spodziewał – Risk Legacy – przeróbka klasycznej gry strategicznej na tryb kampanijny. Tworząc, już na własną rękę, kampanijną grę o morskiej eksploracji (Seafall), Daviau znalazł czas na kooperację z Mattem Leacockiem przy dodaniu trybu kampanijnego do najbardziej znanej kooperacyjnej euro-gry współautora. Efekt tej współpracy nosi nazwę Pandemic Legacy Sezon 1.

Pandemic Legacy

Nazwa mówi właściwie wszystko o zawartości. Po pierwsze w pudełku znajduje się pełnoprawna Pandemia: plansza przedstawiająca mapę Ziemi z siecią 48 połączonych miast, dwie talie z tymi miastami – jedna służąca graczom, druga wyznaczająca miejsca nowych wystąpień 4 chorób, po 24 znaczniki dla każdej choroby, pionki i karty graczy, karty Epidemii i wydarzeń.  Czyli wszystko, co jest potrzebne, żeby rozegrać grę w Pandemię bez trybu kampanii. A ponieważ Pandemic Legacy nadaje się do pierwszego kontaktu z serią, rozegranie takich partii jest sugerowane dla początkujących graczy.

Pandemia była już recenzowana na GF (TUTAJ), tak więc przypomnę tylko pokrótce na czym bazowa rozgrywka polega.  W grze wspólnym celem graczy jest wynalezienie lekarstw na 4 choroby, zanim zostanie osiągnięty któryś z warunków przegranej. A przegrać można na trzy sposoby: pandemia jednej z chorób ( gdy wszystkie jej kostki znajdą się na planszy), wybuch globalnej paniki (gdy 8 razy dojdzie do rozprzestrzenienia się chorób) lub skończenie się czasu (odmierzanego dobieraniem co turę 2 kart z talii graczy). Gracz w swojej turze ma 4 akcje i może wybierać m.in. spośród: podróży (na kilka sposobów), leczenia chorych, wymieniania się wiedzą (kartami) z innymi graczami i wynalezienia lekarstwa (gdy ma już 5 kart w jednym kolorze). Potem następuje reakcja świata – w miastach wyznaczonych kartami dobieranymi z czarnej talii pojawiają się nowe zachorowania; tempo zachorowań – początkowo wolne – wzrasta wraz z pojawianiem się kolejnych kart Epidemii.

Druga połowa nazwy opisuje bardziej innowacyjną stronę zwartości. Legacy sezon 1 składa się z talii Legacy, instrukcji z “białymi plamami”, 8 schowków, jednego “bardzo jawnego” arkusza z naklejkami, które dostępne są od pierwszej gry i 5 „ściśle tajnych” teczek z naklejkami dozowanymi podczas kampanii.

Pandemic Legacy - Legacy deck - Front

Talia Legacy niczym Puszka Pandory ostrzega przed jej otwarciem, ale i tak skusi wielu…

Talia Legacy jest głównym elementem sterującym scenariuszem growego serialu. Talia ta wyznacza zadania dla graczy i steruje dostępem do elementów zawartych w teczkach i pudełkach. Są tam zadania stojące przed graczami, nagrody, nowe zasady, a także dodatkowe możliwości wyboru. Podczas kampanii gracze stoją przed serią scenariuszy nazwanych kolejnymi miesiącami. W każdym z nich gracze mają 2 szanse na wykonanie określonej liczby zadań. Po wykonaniu zadań lub 2 nieudanych próbach akcja idzie dalej. Tak więc w pełnej kampanii, od stycznia do grudnia, rozegrane zostanie od 12 do 24 partii gry.

 

Scenariusz i ogólne zasady stawiają graczy przed serią wyborów podczas poszczególnych gier i pomiędzy nimi. Część wyborów jest czysto kosmetyczna np. nazwanie postaci. Część dotyczy tylko bieżącej rozgrywki, na przykład wybór postaci w danej rozgrywce, miejsca startowego lub kart wydarzeń do wtasowania do talii graczy. Z liczbą kart pozytywnych wydarzeń wybranych przed grą jest związany jeden z podstawowych mechanizmów balansujących trudność kampanii. Tak zwany poziom finansowania mieści się w przedziale od 0 do 10, po wygranej grze spada o 2, po przegranej rośnie o 2. Drugim rozwiązaniem ratunkowym jest schowek nr 8 otwierany po przegraniu czterech kolejnych gier.

Pandemic Legacy - Stickers

Sporo naklejek zostało użytych podczas kampanii i to właściwie jedyny jej efekt, który można pokazać bez zbytnich spoilerów.

Kolejnym, poza schowkami, gadżetem gier Legacy jest częściowe zapamiętywanie przez grę pewnych zdarzeń i wyborów graczy, poprzez naklejanie naklejek na elementy gry – instrukcję, planszę, karty graczy i karty w talii. W taki sposób właśnie zaznacza się 2 usprawnienia otrzymane po każdej partii. Można wybrać modyfikację ogólną, na przykład, pozytywną mutację jednej z chorób, naklejenie na kartę miasta naklejki zdarzenia, utrwalenie jednej z postawionych podczas gry stacji badawczych. Można także rozwinąć jedną z postaci, dodając jej dodatkową zdolność. Możliwości naklejania na tym jednak się nie kończą. Kolejnym wyborem – przykrym, ale koniecznym – jest wybór dla postaci naklejki blizny – dodaje to postaci negatywną cechę przeszkadzająca w rozgrywce. Postać dostaje bliznę, jeśli przebywa w mieście, z którego rozprzestrzenia się choroba. Rozprzestrzenienie jest wywoływane, gdy do miasta miałby być dołożony czwarty znacznik choroby w jednym kolorze – zamiast tego kładzie się po jednym znaczniku do wszystkich sąsiednich miast, co może wywołać reakcję łańcuchową. Każde rozprzestrzenianie się zwiększa także panikę w mieście zaznaczaną nalepkami. Gdy panika w mieście powoduje bunt (poziomy 2 i 3), niszczone jest lotnisko i stacje badawcze. Kolejne poziomy utrudniają poruszanie, a piąty, ostatni poziom, oznacza upadek miasta. Postać znajdująca się w mieście podczas upadku (lub po otrzymaniu trzeciej blizny) jest uznana za zaginioną i jest trwale usuwana z gry. Kartę należy podrzeć, a gracz do końca gry musi używać zastępczej postaci bez zdolności.

Regrywalność pod względem gry i gracza

Pandemic Legacy - Industrial Shredder

Dylematu “Czy podrzeć kartę?” nie mają osoby z dostępem do przemysłowej niszczarki dokumentów 🙂

I właśnie trwałe niszczenie elementów gry jest przedmiotem kontrowersji na forach. Mówiąc wprost Pandemic Legacy z założenia jest grą jednorazową. Po rozegraniu kampanii egzemplarz jest tylko pamiątką. Da się zignorować lub cofnąć dokonane pewne “trwałe” zmiany (klej na naklejkach nie jest najsilniejszy) i zagrać w bazową grę. Stworzono także nieoficjalne restart-packi zawierające zużywalne elementy z gry. Pytanie jednak, czy kampania jest powtarzalna z punktu widzenia gracza?
Pandemic Legacy - Boxes

Czerwone pudełko jeszcze nie przeszło kwarantanny. 🙂

Dwie wersje kolorystyczne pudełka, według wydawców, służą tylko odróżnieniu dwóch egzemplarzy gry, gdyby ktoś chciał grać dwie kampanie naraz. Co sugeruje, choć nie wprost, że gracz może rozegrać dany sezon wielokrotnie. Moim zdaniem, po rozegraniu kampanii gra jest fabularnie zużyta i przy ponownej rozgrywce niczym nie zaskoczy. Pod względem pojedynczej gry znajomość całej fabuły nie przeszkadza – losowość wydarzeń jest dość duża i z ogromnym prawdopodobieństwem dany miesiąc będzie zupełnie inny niż w poprzedniej kampanii. Jednak dla  podejmowania strategicznych decyzji dotyczących kampanii, uprzednia wiedza o przyszłych zdarzeniach daje trochę nieuczciwą przewagę. Podsumowując, można próbować rozegrać kampanię ponownie, ale istnieje ryzyko zepsucia zabawy innym graczom.

Gra nie posiada rozbudowanej fabuły, a jedynie strzępki informacji z wprowadzeń przed misją i innych treści zawartych w aktach. Znacząca część narracji wynika z wydarzeń spowodowanych mechaniką gry (między innymi utrata postaci lub zniszczenie miast) i tego, że przebieg kampanii spisuje się na kartach postaci i innych elementach gry. To sprawą graczy jest kwestia wczucia się w postać lub zignorowanie tego typu wstawek i skupienia się na suchej mechanice.

Wstawki fabularne są zazwyczaj tylko pretekstem do wprowadzenia nowych elementów do sytemu gry i to mechanika spełnia rolę nadrzędną w systemie Legacy. Fabuła gry rozsypuje się, gdy poddać w wątpliwość na przykład skalę czasową gry lub “resetowanie się” stanu świata po każdej grze. Gra zawsze zaczyna się od nowa – większość wydarzeń z obecnej gry zostanie zapomniana i do kolejnej gry przechodzą tylko wybrane elementy. Tak więc dobrym podejściem jest włączenie “zawieszenia niewiary”.

Pandemic Legacy - Gameplay - training game

Pandemic Legacy podczas partii treningowej

 Podsumowując

 Pandemic Legacy – sezon 1 jest bardzo dobrą grą kooperacyjną z elementami kampanii, która stopniowo wprowadza nowe elementy, zmieniające i wzbogacające zasady gry. Kampanię można rozgrywać zarówno ze stałą jak i zmienną obsadą od 2 do 4 graczy. Istnieje możliwość utrzymywania stałych postaci lub ich zmieniania podczas kampanii w razie potrzeby. Konsekwencje akcji graczy lub ich braku mogą mieć permanentny wpływ na świat gry.

 

Przejście całej kampanii można zaplanować na zwarty maraton lub rozłożyć na serię regularnych spotkań. Sezon pierwszy daje dużo satysfakcji i nawet przy jednokrotnym przejściu kupno gry wydaje się opłacalne. Ponadto patrząc z punktu widzenia modułów, to w jednym pudełku znajdziemy więcej komponentów niż w podstawce i jednym dodatku.

Graficznie Pandemic Legacy jest poprawny – grafiki są funkcjonalne i dopasowane do klimatu thrillera medycznego SF bliskiego zasięgu. Gra wykorzystuje ilustracje z poprzednich gier serii, ale zawiera także nowe w podobnym stylu.
Gra może przekonać do siebie graczy, którym zwykły Pandemic się znudził. Ale nie jest na tyle inna, żeby spodobać się graczom, którym Pandemic w ogóle się nie spodobał, ponieważ  to tylko efekt ewolucji bazowej gry, a nie kompletnie nowa gra. Ja osobiście szykuję się na kolejny sezon i pilnie śledzę inne poczynania pana Daviau, ponieważ krążą już słuchy o pentalogii gier cywilizacyjnych powiązanych ze sobą mechanizmem Legacy.

Plusy

+ ciekawa i wciągająca kampania
+ niski próg wejścia w reguły gry
+ stopniowy rozwój możliwości graczy i trudności rozgrywki podczas trwania kampanii
+ kampania to niepowtarzalne przeżycie

 

Minusy

– wbudowana w system Legacy ograniczona regrywalność danego egzemplarza gry
– wątpliwe niektóre rozwiązania fabularne – ratujesz świat przed zagładą regularnie, co tydzień i tak od 12 do 24 razy… 🙁
– rozegranie kampanii od początku do końca tymi samymi czterema postaciami może być sub-optymalną strategią
– “długopis nie wchodzi w skład gry” – a trudno znaleźć taki, którym da się pisać po kartach postaci

Autorzy gry: Rob Daviau  i Matt Leacock

dla 2–4 graczy od 13 lat
czas: 1h na partię (łącznie około 18-30 h)
zdjęcia: Rafał Kruczek, Lacerta

 

About

Avatar

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Advertisment ad adsense adlogger